Konkurs – Każdy dzień jest ważną datą

Zobacz też:

36 Responses

  1. Jagoda pisze:

    Czekam na 24.08.2014 – będzie to nasza pierwsza rocznica ślubu. Ten dzień był wyjątkowy, najważniejszy w tym roku. Pełen emocji i wzruszeń, o których chyba nie muszę pisać, bo ktoś, kto to przeżył wie o czym mówię. Czekam na jeszcze jedna datę… Choć nie wiem kiedy dokładnie ona nastąpi. Nie wiem jaki to będzie miesiąc, dzień. Może mroźny styczniowy poranek, albo ciepły letni wieczór. Marzę jednak, byśmy Naszą szczególną date – 24.08 rocznicę ślubu spędzali już we trójkę!

  2. Ewelina pisze:

    Czekam na datę bliżej nieokreśloną. Czekam na dzień wyjątkowy. Wiem, że będzie to na przełomie listopada i grudnia 2013… ale nie znam dokładnej daty. Wiem za to, co się wtedy wydarzy! Tak zwany START. Start spełniania marzeń i pracy dla swojej pasji. Na świecie pojawi się mój autorski projekt. Wdrożę w życie zasadę „stop wishing. start doing.” Trzymajcie kciuki! Jestem pewna, że i Wam się spodoba :)

  3. Ania pisze:

    3.06.2014r. – to dzień w którym moi rodzice będą obchodzić 25 rocznicę ślubu :) To szczególny dzień ponieważ mam zamiar razem z siostrami zrobić im przyjęcie-niespodziankę na które zaprosimy najbliższą rodzinę i przyjaciół.

  4. Monika pisze:

    24 Listopad 2013 roku – narodziny mojego pierwszego dziecka.
    Dzień pełen niepokoju, strachu i radości, łez, czekam na niego niecierpliwie. Będzie to najważniejszy dzień w naszym życiu z mężem – zobaczyć jak przychodzi na świat Mały Człowiek.
    Tego dnia będzie już na TROJE :)

  5. Monika pisze:

    16.11.2013, w ten dzien, po trzech miesiácach rozláki, zobacze sié w koncu ze swoim chlopakiem.

  6. Ryba pisze:

    A ja czekam na 1 stycznia. ta data od dziecka wydawała mi sie wyjątkowa. w ten dzień wszystko się zaczyna. Nawet powietrze pachnie inaczej, szczególnie z samego rana, kiedy nie ma na ulicach żywego ducha. To czas postanowień, marzeń i motywacji do ich spełniania. Czas bilansu osiągnięć, wyznaczania celów i dobrych życzeń. Wraz z zawieszeniem nowego kalendarza, z nadzieją i miłoscią wchodzimy w nowy etap, kolejny rok, w NOWE. Tak, to zdecydowanie najbardziej magiczny dzień w całym kalendarzu.

  7. agath pisze:

    czekam na 7 listopada, wtedy, dekadę temu, poczęła się moja córka, wtedy odkryłam sens bycia kobietą, matką i kochanką :)))

  8. SPEŁNIONA MAMA- KASIA pisze:

    Szczególna, wyjątkowa data to 20.01.2014 drugie urodziny córki Hani. Te dwa lata są najwspanialszym okresem mojego życia pełnym niespodzianek, miłości i po prostu rodziny!!!!

  9. Justyna pisze:

    Czekam na dzień 1. stycznia – moment startu z nowymi postanowieniami, planami, marzeniami do zrealizowania, wydarzeniami inspirowanymi działaniami roku minionego… (już się nie mogę doczekać!!!)

  10. Kamila pisze:

    Czekam … na uwolnienie się, na spokój ducha, na radość życia, na chwile z moim synkiem, które dają siłę. Na wiosnę, na pozytywne wyniki badań, na rozwiązania problemów, na dzień w którym po prostu będę spokojna i szczęśliwa może to już w nadchodzącym roku.

  11. memyslef&i pisze:

    Czekam na 21 marca- pierwszy dzień wiosny, a także (a może przede wszystkim) dzień wagarowicza. Mam nadzieję, że wszyscy moi uczniowie będą pamiętali o tym święcie oraz o wywiązaniu się z tradycji, jaka łączy się z tym dniem. Nauczycielka

  12. Martuś pisze:

    Przy dwójce dzieciaczków każdy dzień przynosi nowe plany…często tak nieoczekiwane…;) Daty piętrzą się w mojej głowie…i na stosikach zapisanych karteluszek…Pomysł by je uporządkować brzmi bardzo kusząco :)
    Data na którą czekam i mam mocno wyrytą w pamięci…to takie niesamowite dla nas rodzinne wydarzenie. Synek zrobił nam niespodziankę i przyszedł na Świat wbrew wszelkim wyliczeniom medycznym – 18 maja…w dzień urodzin swojego taty. Czekamy więc na tą datę by cieszyć się znów podwójnie :).

  13. Ewelina pisze:

    Z niecierpliwością czekam na 1 stycznia 2014r!
    Mam dość już tego roku, wydarzyło się w nim zbyt dużo przykrych rzeczy. Mam wrażenie że jak na 13 przystało dzieją się same pechowe rzeczy. Wierzę, że z dniem nastania nowego roku zmieni się wszystko diametralnie :))

  14. KASIA HA. pisze:

    28.06.2014r. – To z pewnością będzie Najpiękniejszy Dzień w Moim Życiu. W końcu wezmę ślub z Najcudowniejszym i Najukochańszym Mężczyzną na całym świecie.Ja w białej sukni z wyjątkową osobą przy moim boku w gronie przyjaciół i najbliższych Przysięgniemy sobie `… miłość, wierność i uczciwość małżeńską…` ;* To dzień w którym mam nadzieję Spełnią się wszystkie Nasze marzenia, to Nasz nowy początek. Od tego szczególnego dnia będziemy wreszcie tworzyć szczęśliwą i Kochającą się Rodzinę ;)

  15. biejcia pisze:

    20.04.2014 rok – 66 rocznica ślubu mojej Babci i Dziadka!! :) To cudownie patrzeć na starszych ludzi świętujących lata spędzone razem :):)

  16. Kaja pisze:

    A u nas wszyscy oczekujemy na podwójne święto – urodziny męża i syna. Tak tak 13.09.1983 pierwszym okrzykiem przywitał świat i mamusię mój ukochany mąż, a 27 lat później tego samego dnia, prawie o tej samej godzinie pojawił się nasz mały Jaś – wymarzony prezent :) Od tego dnia nic już nie jest takie same, a ja co roku główkuje co zapakować mężowi żeby prezent był równie atrakcyjny i uroczy. Ale nie ma nic piękniejszego na świecie niż ten z 27 urodzin. Oczekiwanie jest naszą porą :)

  17. magdalena pisze:

    Czekam na maj – moja przyjaciolka prawdopodobnie wtedy załozy rodzinę :) Długo wyczekiwany moment! :)

  18. MARTA pisze:

    Tytuł konkursu KAŻDY DZIEŃ JEST WAŻNĄ DATĄ mówi wszystko:) Czekam na każdy dzień kolejnego roku spędzony z moimi ukochanym mężem i półtora rocznym synkiem. Grunt, by były to dni wypełnione radosnym śmiechem, zabawami, fascynującym odkrywaniem świata i poczuciem, że właśnie przeżywamy najpiękniejszy czas z naszym małym skarbem, który już nigdy się nie powtórzy.

  19. Kaja pisze:

    Cała nasza rodzina oczekuje na podwójne urodziny mojego męża i syna. 13.09.1983 mój mąż pierwszym krzykiem przywitał świat i mamusię, a 27 lat później tego samego dnia, kilka chwil wcześniej na świecie pojawił się jego najpiękniejszy syn – Jaś. Ten dzień zmienił wszystko. I od tego czasu kupienie równie atrakcyjnego i uroczego prezentu jest niemożliwe :) Oczekiwanie jest naszą porą.

  20. Dagmara pisze:

    Jak co roku czekam na Gwiazdkę, czyli 24 grudnia. W tym roku będą to wyjątkowe Święta, bo spędzone w malutkim gronie naszej 3 osobowej rodziny. Mama Tata i 1,5 roczna Zofia. A może pojawi się ktoś jeszcze- mały braciszek ( termin porodu przypada na przełom grudnia/stycznia). Z pewnością będzie to magiczny czas dla nas, czas oczekiwania na malucha, czas tylko dla nas. Nie odwiedzamy rodziny, wyczekujemy, cieszymy się sobą i odkrywamy Święta BN z coraz bardziej świadomą i ciekawą świata Zosią. To w te Święta rozumniej spojrzy na choinkę, na śnieg, na kolorowe ulice itd. Wspaniale jest odkrywać z dzieckiem świat.

  21. Ola pisze:

    Ja czekam na 25 stycznia. Mój synek będzie miał wtedy roczek. Jeszce do roczku zostało kilka miesięcy, ale jak sobie wspomnę jak trudne były początki, ile łez wylałam, bo dzidziuś urodził się nie do końca zdrowy… A teraz mała, dwuzębna jęczybuła raczkuje mi za plecami i bije się o możliwość napisania tu kilku słów :) ybb//////////////////////////89999999999999999 (no niech mu będzie ;p)

  22. PAULINA pisze:

    A ja czekam na marzec-kwiecień, bo wtedy zaczniemy się starać z mężem o trzecie dziecko :) Cieszę się już teraz i nie mogę doczekać, ale musimy jeszcze poczekać. Mamy córeczkę (3,5l) i synka (roczek) i brakuje do pełni szczęścia trzeciego bąbla. Myślę, że wtedy będę miała wszystkich w domu, chociaż kto wie? ;)

  23. Agloranna pisze:

    Czekam na 26 grudnia 2013 roku, na moje 30 urodziny.
    Zawsze wydaje mi się, że od dnia urodzin coś powinno się zmienić w moim życiu. Udało się zrealizować plan zostania mamą, a w styczniu czyli tuż po urodzinach może uda się zmienić mieszkanie na większe lokum. 3 majcie kciuki!

  24. Andrzeg G. pisze:

    Czekam na każdy dzień. Na każdy przyszły dzień z kalendarza czekam z niecierpliwością. Bo każdy dzień jest inny i niesie swoją nową historię. Bo … Bo jutro są imieniny mojej kochanej żony, które kojarzą mi się z kwiatami, uśmiechem, słodkimi całusami i zapachem domowego ciasta. W sobotę są urodziny naszej córki, a to brykanie i skakanie, szaleństwa do wieczora, nowe lalki do kompletu i różowy tort w kształcie kucyka. Pod koniec miesiąca są moje urodziny, to już ostatni raz z trójką na początku, ale zacznie się nowa era, era czwórki. :-). W listopadzie długie weekendy, wspomnienia najbliższych, tych wspaniałych dni kiedy byli jeszcze z nami i zapalanej świeczki w dowód pamięci.
    A potem grudzień i zapach choinki ubieranej w domu. Silnie działającej grawitacji kiedy to nadzwyczaj szybko bombki zbliżają się do podłogi. Pierwszej gwiazdki szukanej z dzieciakami na niebie i grzańca pitego w mroźny dzień na śniegu.
    Kalendarz jest pełen wspaniałych dni, więc jak tu czekać tylko na jedną datę. Ja chwytam wszystkie i czekam z niecierpliwością :-))). Uwielbiam to.

  25. Basia pisze:

    Dniem na który czekam będzie 4 kwietnia, bo wtedy poznałam mojego „towarzysza życia”. Dzień ten jest szczególny także z tego powodu, że oboje pochodzimy z innych miast, a poznaliśmy się w jeszcze innym. Po prostu zrządzenie losu! :)

  26. DARIA pisze:

    Czekam na dzień 14 lutego z racji planowanego przyjścia na świat mojej (faceta też ale mniej :P) córeczki. Czekam na jej pierwszy płacz będący próbą samodzielnego oddychania, pierwszy uśmiech, każde magiczne dla mnie momenty. Może być piękniejszy dzień powitania dziecka, owocu miłości niż dzień zakochanych? Bezcenne :)
    Can’t wait!

  27. Mia pisze:

    Ja z niecierpliwością czekam na czternasty dzień sierpnia przyszłego roku. Wtedy nie tylko zmienię nazwisko, ale przede wszystkim założę rodzinę z mężczyzną, którego kocham i który jest moją podporą w każdej sytuacji. Rozpoczniemy nowy, wspaniały etap w naszym życiu i wierzę, że będziemy ze sobą nieziemsko szczęśliwi :) A jako, że organizacja ślubu i wesela to czas, w którym liczy się każdy dzień, to myślę, ze „po drodze” do tej wyjątkowej dla mnie daty pojawi się jeszcze wiele innych, może mniej ważnych, ale niezbędnych w procesie odpowiedniej organizacji Tego Dnia :) Każdy z tych dni się liczy, bo prowadzi nas oboje ku nowemu, wspólnemu życiu :)

  28. Olga pisze:

    Czekam z niecierpliwością na 26.10.2014r. To mój pierwszy wyjazd tylko z mężem od czasu kiedy pojawiły się nasze dzieci. Jest to o tyle ważny wyjazd, że to pomysł mojego męża, sam wszystko zorganizował i do tego zabiera mnie nad morze, a ja zawsze marzyłam o tym, żeby zobaczyć morze w innym czasie niż wakacyjny.

  29. M. pisze:

    Ja czekam na 17 lutego. To data, kiedy poznałam mojego narzeczonego i data jego oświadczyn- uprościł sobie życie, bo nie ma pamięci do dat więc łatwo mu będzie zapamiętać 2 rocznice jednego dnia :) A spróbuje zapomnieć, to 2x bardziej pożałuje!

  30. Monika pisze:

    Czekam na 26 października… To będzie rano… Otworzę oczy i zobaczę dwa moje aniołki nad moją głową. Będą próbowały otworzyć mi palcem oczy, będą gilgotać mnie w stopy, będą po mnie łazić, przytulać się i całować… A potem krzykną MAMO poprosimy mleka z pianką! Jak to dobrze, że 26 października to sobota. Zrobię mleko z pianką a potem sprawdzę czy wygrałam mamykalendarz :)

  31. MMM pisze:

    Czekamy z niecierpliwością na 13 listopada – kiedy mama, tata i córcia (na razie czekająca na rodzeństwo) zaczną wspólnie mościć się w zupełnie własnym gniazdku :) tak się złożyło, że od jakiegoś czasu każdy rok przynosi nam Niezwykłą (Nie)spodziankę – najważniejsze spotkanie; studencka toga; pierwsze zmagania w pracy; ślub; maleńka Małgosia… kto wie, co będziemy mogli zapisać w pierwszym powieszonym wspólnie nad kuchennym stołem kalendarzu? :) spokojnie „świadkującym” zapachom, dźwiękom i emocjom tworzącym naszą rodzinną codzienność

  32. Ola pisze:

    Czekam na dzień, w którym mój mąż więcej czasu będzie poświęcał naszym dzieciom i mnie… :) Ciekawe czy się doczekam. Niektórzy mówią: „nadzieja matką głupich”, inni, że „nadzieja umiera ostatnia”, a ja czekam. Głupia czy naiwna? A może zdolna do poświęceń? Wszystko do czasu. Tak może trochę pesymistycznie napisałam, ale jak przeczytałam pytanie, to od razu nasunęła mi się ta odpowiedź :) Przykre to, że niektórzy zapominają o tym co najważniejsze, a na pierwszym miejscu zawsze powinna być rodzina, dzieci szczególnie! One są takie wątłe i nieodporne i tak bardzo tęsknią… Czy można tego nie dostrzegać?

  33. Monia pisze:

    A ja czekam na dzień…. na dzień następny. Bo każdy dzień jest wyjątkowy, każdy inny i zagadkowy. Nie wychodzę zbytnio w przyszłość. Zastanawiam się co będzie tu i teraz. Wszystko może się zmienić, działam spontanicznie. Można czekać na każdy dzień, bo tak naprawdę nikt z nas nie wie na jaki dzień będzie czekał za godzinę.

  34. agnieszka pisze:

    Ja z niecierpliwością i ciekawością czekam na datę 10.01.2014r. wtedy to ma przyjść na świat mój pierwszy Syn, a drugie dziecko:) Myślę, że bardziej zniecierpliwiony jest mój mąż, to on z dumą czeka na Syna. Chociaż ta data nie wiem czy taka pewna…córeczka urodziła się wcześniej niż wyliczono:P więc kto wie, która data będzie ta szczególna… może grudzień , może styczeń…:)

  35. Patrycja pisze:

    Czekam na 2. stycznia 2014 roku. Wtedy – symbolicznie rozpoczynając nowy rok – zamierzam rozpocząć też nowy rozdział w swoim życiu.

    Jestem mamą trójki maluchów – trzylatka, dwulatka i dziewięciomiesięcznej córeczki. Ogarnięcie tej czeredki jest doprawdy niełatwym zadaniem. Wyzwanie to potęguje fakt, że najstarszy synek jest głęboko niepełnosprawny. Nasza codzienność obfituje więc w rehabilitację z wieloma terapeutami, niezliczoną ilość wizyt lekarskich u niezliczonej ilości specjalistów, nierzadko krótkie pobyty w szpitalu. W grafik trzeba również wpiąć sprawy dotyczące pozostałej dwójeczki.

    Styczeń 2014 roku wzbogaci naszą rzeczywistość o jeszcze jeden wymiar – oto po trzech latach bycia głównie mamą, dojrzałam do założenia własnej firmy.
    Decyzja ta wymagała ode mnie zwalczenia ogromnego lęku przed zostawieniem chorego synka z kimkolwiek innym niż ja sama, rozprawienia się z przekonaniem, że rodzic niepełnosprawnego dziecka nie powinien pracować oraz pozbycia się obaw, czy w ogóle poradzę sobie na trudnym polu własnej działalności. Doszłam jednak do wniosku, że życie ma się tylko jedno i nie można go przeżyć ciągle się bojąc. I oto przygotowania dobiegają końca i niedługo nadejdzie też ten wyczekiwany dzień postawienia pierwszego kroku na drodze do spełnienia zawodowego :)

    Śmieję się, że będę podwójnie potrójną mamą – mamą trójki dzieci oraz mamą godzącą ze sobą trzy życiowe role: matki dzieciom, matki niepełnosprawnego dziecka i mamą pracującą. MaMy Kalendarz byłby nieocenioną pomocą w organizacji tego potrójnego życia, które rozpocznie się 2. stycznia 2014 roku – w dzień, który na zawsze zapamiętam jako dzień zwycięstwa nad sobą samą.

  36. dominika s pisze:

    Wyczekiwana data 31-12-2013 , to wtedy skończy się ten fatalny rok , pełen szpitali, złych wieści i łez w oczach, diagnoz, recept i chwil bezsilności ; nie jestem przesądna , ale to 13-sta chyba jednak coś w sobie ma, przynajmniej dla mnie i mojej rodziny ; po niej nadejdzie nowy czas obfitujący w nadzieję i myśl o lepszym jutrze, szczęśliwszym, bez tych fatalnych w skutkach wydarzeń…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Zapisz się na NEWSLETTER podobasie.net

by otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach